inne prowincje

00005_305_01.jpg00001_181_1_01.JPG00107_089.JPG00001_237_01.JPG00003_138_01.jpg

05.05.2014 - Rozlewiska Ulvshale i wyspa Nyord

Kategoria: Møn 2014 Opublikowano: wtorek, 27, maj 2014 Super User

Wyspa Møn to nie tylko kredowe klify. Jej północna część jest podmokła. Rozległe rozlewiska są ścisłym rezerwatem, miejscem gniazdowania dziesiątków gatunków ptaków i innych zwierząt. Rejon ten jest wykorzystywany przez miejscową ludność jako pastwiska. Widać można pogodzić rezerwat z pastwiskami.

Niebo jest nieco pochmurne, ale nie pada. Ruszam nieco po dziewiątej. Okazuje się, że mokradła zaczynają się znacznie bliżej naszego domku niż sądziłem.

00108 039 01

Bez wątpienia komarów tutaj nie brakuje. Co ciekawe, każde nieco wyższe i bardziej suche miejsce jest zajmowane pod domek. Przy domkach dużo karmników dla ptaków. Nie zapuszczam się na boki. Staram się odnaleźć kładkę widoczną na zdjęciach satelitarnych. Okazało się że jest dobrze oznaczona.

00108 048 01

Pomost ma około sto metrów długości. Przeprowadza mnie przez bagnisty las do czatowni. W czatowni znajduje się tablica z informacjami o ptakach, które występują na otwartej części rozlewiska. Niestety jeszcze muszę się doposażyć w optykę. Ptaki zachowują znaczną odległość od czatowni, z wyjątkiem jaskółek, które nawet wlatują do środka, by chwilę dyskutować z intruzem. Pozostają rozmowy i podziwianie przez lornetkę.

W czatowni spędzam około godzinki przeczekując lekki deszczyk. Kiedy niebo przeciera się i od czasu do czasu wygląda słoneczko udaje się na wyspę Nyord.

00108 070 01

Wyspy są połączone mostem i groblą,która prowadzi aż do wyższej i bardziej suchej części Nyord. Nie udało mi się doczytać dlaczego, ale most ma zamontowane jakieś bramy blokujące przejazd. Być może grobla okresowo jest zalewana. Wystarczyło przekroczyć most i zostałem powitany przez spore stado gęsi.

00108 072 01

 Nie zawiodłem się. Ptaków jest sporo, ale mnie pozostaje tylko lornetka. Odległość jest zbyt duża na obiektywy jakie posiadam. Obserwuję orła, jastrzębia, kaczki, gęsi i ptaki, których nie znam a tablica w wieży jest po duńsku. Wieża ma dwa piętra. Górne to otwarty podest z pełną panoramą mokradeł. Dolny zaś, to zamknięte pomieszczenie wyposażone w tablice i ulotki z informacjami o ptakach. Obok wieży znajduje się niski pomost. Szybko zawieram znajomość z moją ulubioną modelką.

00108 112 01

Jaskółkom w niczym nie przeszkadza moja obecność. Jestem raczej dla nich ciekawostką przyrodniczą niż niebezpieczeństwem.

00108 121 01

 Wiem, sporo osób mi nie uwierzy,ale mój pobyt tutaj to również ciekawe spotkania. Bardzo żałuję że moja znajomość języków obcych jest prawie żadna. Kiedy robiłem to zdjęcie koło szopki za moimi plecami zatrzymał się transporter. Ciekawość właściciela kazała zaczepić mnie. Rozmawiałem jak zwykle, troszkę po polsku, troszkę po angielsku i dużo rękami. Pan był historykiem, który specjalizuje się w historii tego regionu. Niestety, nie potrafię przytoczyć wszystkich niezwykłości jakie dotyczą tej wyspy. Jedna z nich to rybacka miejscowość zachowana w oryginalnym stanie. Mężczyzna doradził mi,  żebym rower pozostawił na parkingu przed wjazdem do miejscowości i wybrał się na spacer (w miejscowości nie wolno używać samochodów). Poszedłem za jego sugestią.

00108 145 01

 Szopa jest w jednym z wyższych miejsc na wyspie. Jest nie tylko punktem widokowym. Wewnątrz znajduje się wystawa, dotycząca historii i życia codziennego na wyspie. Tu dowiedziałem się, że z występującej powszechnie czerwonej odmiany glonów robiono coś w rodzaju dachówek, które spełniały rolę strzechy. Dziś już praktycznie nie spotykane, domyślam się że zapach mógł być uciążliwy.

00108 146 01

 A to malutka wieża obserwacyjna w najwyższym punkcie wyspy.

00108 148 01

 Mieszkańcy wioski nadal w znacznym stopniu zajmują się rybołówstwem.

00108 149 01

 W sercu wioski znajduje się kościół. Przez okna widzę modele żaglowców, ale nie udaje mi się wejść do środka.

00108 153 01

 Słońce zatoczyło spory łuk, a wiatr odebrał sporo energii i zachciało się czekolady. Postanawiam wpaść do stolicy wyspy na małe co nieco. Wybieram møn rundt, ścieżkę okrążającą wyspę w bliskości brzegu. Groblą i mostem opuszczam wyspę Nyord. 

00108 160 01

 Tak właściwie to jestem w środku osiedla domków letniskowych. Przypadkowe spotkanie zaskakuje i mnie i zwierzaka. Przez chwilę przyglądamy się sobie.

00108 164 01

 Ścieżka wyprowadza mnie na drugą stronę mokradeł. Ponieważ ta  strona jest mocniej nasłoneczniona korzystają z tego zwierzęta domowe.

00108 167 01

 Pastwiska są rozległe i bogate w trawę. Bardzo kontrastują z wydeptanymi połaciami ziemi jakie pamiętam z innych części świata.

00108 170 01

 Zbliżam się do skraju mokradeł,gdzie odpowiedni komitet żegna mnie.

00108 178 01

 Czekolada i błogi spokój. Udało mi się znaleźć miejsce osłonięte od wiatru. Czekolada zwiększa zawartość glukozy w krwioobiegu. Cóż, miejsce postoju pozwala nietypowo spojrzeć na stolicę wyspy.

00108 187 01

 Czas do domu ochłonąć z wrażeń i schować się od wiatru, który zbyt długo muskał moją twarz. 

Odsłony: 1387